 |
|
| (fot. Stanisław Kubów / AFRO) |
Nepotyzm i kolesiostwo w Brzeskim Centrum Medycznym? Te mocne słowa padają z ust byłej pracownicy rehabilitacji neurologicznej. Monika Ochyra, jedyny neurologopeda w powiecie brzeskim, jest oburzona faktem, że została zwolniona po kilku dniach swojej pracy, a na jej miejsce zatrudniono kobietę bez kompetencji. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że to żona serdecznego kolegi dyrektora szpitala Mariusza Grochowskiego.
Dyrektor ma prawo zatrudnić pracownika i zgodnie z umową zwolnić go nawet po trzech dniach.
Zdaniem, Moniki Ochyry jej następczyni ma znacznie mniejsze kwalifikacje, a właściwie ich nie posiada...
Dyrektor Grochowski zapewnia – nowo zatrudniona osoba ma kompetencje, aby pełnić daną funkcję, a znajomość nie była żadnym kryterium przy zatrudnieniu.
Zdaniem Macieja Stefańskiego dyrektor miał prawo do zwolnienia Moniki Ochyry.
Ale komisja rewizyjna Rady Powiatu chce, aby przeprowadzono konkurs na to stanowisko.
Choć dyrektor Grochowski przekonuje, że komisja rewizyjna nie ma uprawnień, aby decydować w sprawach zatrudniania.
Zdaniem starosty Stefańskiego słowo „nepotyzm” często jest nadużywane.
Nieoficjalnie wśród radnych mówi się, że dyrekcja BCM – u nie zachowała się ładnie i zgodnie z zasadami fair play. Jeśli już Mariusz Grochowski chciał zatrudnić żonę swojego kolegi, mógł poczekać kilka miesięcy, aż zdobędzie konieczne uprawnienia – usłyszeliśmy dziś od jednego z samorządowców.
Macięj Stępień (oprac. WK)
Wtorek, 5 maja 2009 14:24, aktualizacja 05.05.2009 15:32