 |
| Ryszard Zembaczyński, prezydent Opola |
| (fot. Stanisław Wodecki / AFRO) |
Opozycja zwiera szyki przed głosowaniem nad udzieleniem prezydentowi Opola absolutorium z wykonania budżetu za 2007 rok. Zarówno radni lewicy jak i Prawa i Sprawiedliwości oraz klubu Stop Korupcji, zorganizowali konferencje prasowe.
W najostrzejszy ton uderzali radni klubu Stop Korupcji, którzy wyliczali rzekome inwestycje prezydenta co do miliona.
- Jak zobaczymy te liczby i zastanowimy się dokładnie gdzie tak naprawdę są te wszystkie inwestycje, to mamy odpowiedź na pytanie jak zarządzane jest miasto – powiedział radny Patryk Jaki.
Radny Sławomir Brzeziński w opisie skuteczności prezydenta i wykonania budżetu sięgnął po szkolne stopnie.
- Mam nadzieję, że pan prezydent jutro absolutorium nie dostanie – wtórował radny PiS Arkadiusz Szymański.
-Lewica nie chce obalać prezydenta, ale uświadamiać mu jego błędy – zapewniał Andrzej Namysło z Klubu Lewicy.
Aby doszło do odwołania prezydenta najpierw musiałoby się odbyć referendum na które musieliby się zgodzić radni. Do wykonania wszystkich tych procedur może prezydentowi Zembaczyńskiemu nie starczyć kadencji.
Krzysztof Rapp (oprac. MI)
Środa, 23 kwietnia 2008 16:08, aktualizacja 24.04.2008 07:39